2010-12-23
Słucha teraz: Kolęd
Docencie moje długie pół godziny wymyślania czego wam życzyć!
Cieplutkich Świąt!
PS. Ten prezent stoi obok mnie i czeka na kogoś :)
(7) skomentuj
. . : . : . .
2010-12-20
Słucha teraz: Maria Mena - Just Hold Me
Półtra miesiąca zwiechy. Nieźle :P
Przychodzę do domu i po prostu nic mi się nie chce. Ani właczać komputera, ani oglądać telewizji, ani szyć ani rysować. Najchętniej wzięłabym długą kąpiel, zjadła kolację i poszła spać. Jakiś taki niedowład mnie łapie każdego dnia. Za to weekend to już inna sprawa! Chce mi się skakać, tańczyć, cokolwiek robić. Czy to obiad czy biżuteria - weekend napawa mnie radością, że nie muszę spędzać 8 godzin na open space w robocie, gdzie tenperatury utzrymują poniżej norm, jakie wyznacza kodeks pracy.
Rozleniwiłam się strasznie. Chcę iść na zdjęcia czasem, ale tylek nie rusza mi się z krzesłałóżka. Nawet nie próbuję wstać. W tygodniu za to wstaję wcześniej by zrobić śniadanie sobie i Mateuszowi jednocześnie robiąc coś na obiad do pracy, myjąc się, ubierając i zbierając. Jakoś ostatnio do tego przywykłam. Prace domowe zaczynają mi sprawiać przyjemność. Lubię zmywać naczynia, lubię odkurzać kurze, podłogę. W końcu lubię naprawiać swoje stare poprute ciuchy czy reanimować starą nudną bizuterię.
Gdyby tak jeszcze chciało mi się obrabiać foty... No ale to chyba zrozumiałe, że po 8 godzinach przy phoshopie mam już serdecznie dość obróbek. Ja wiem, że chcieć to móc. No ale przyznaję się: jestem leniem. Poza tym jeśli moje zmęczenie i niechęc miałyby się odbić na zdjęciach... Na szczęście jest na to sposób - praca w grupie. Szkoda, że ta grupa tak rzadko się zbiera :P
Co jeszcze z domowych nowinek? Staram się gotować sama. Niestety tylko w wsoboty i niedziele i też nie zawsze. Czas jest jednak potrzebny... Ale już wyłapałam kilka fajnych przepisów. Kalafior i brokuły rządzą!
A! I już dawno nie robiłam prania. Chyba będę musiała uraczyć w Wigilię moją mamę kilogramami ciuchów, które nam zalegają w koszu. Części bluzek już pozapominałam, że mam XD
W sumie z tego wychodzi, że większość rzeczy w domu z naszej dwójki robię ja. Choć więcej i tak robi Maciek. To tak poza dwójką XD Nie mam mu kiedy podziękować nawet, bo za późno wraca do domu ><"
Z przemyśleń: Przyglądaliście się kiedyś ludziom wracającym wieczorem autobusem do domów? Tacy nieobecni, tacy zmęczeni, niektórzy śpią, niektorzy wpatrują się ślepo w szybę planując zakupy, pranie lub obiad. Jakie to smutne. Aż chce się zasnąć. Ja śpie :P
Dobranoc!
But if I wanted silence
I would whisper
And if I wanted loneliness
I'd choose to go
And if i liked rejection
I'd audition
And if I didn't love you
You would know
(1) skomentuj
. . : . : . .
2010-10-31
Słucha teraz: Mika Nakashina - ALWAYS
Wczoraj był miły dzień, odwiedził nas Mati P., poszliśmy na spacer i
KAIRI ZAJĘŁA II MIEJSCE NA OGÓLNOWEUROPEJSKIM KONKURSIE EUROCOSPLAY W LONDYNIE!
[buzie buzie i normalnie szał XD Zdjęcie naszej kochane Kairi tutaj]
Ale wracając do spaceru. Nareszcie porobiłam jakieś zdjęcia XD
Postanowiłam się pobawić trochę ujęciami pod światło. Mnie się nawet podoba :)
Tak, to ja...
Piękna złota jesień przyszła! :)
(4) skomentuj
. . : . : . .
2010-10-25
Słucha teraz: Monoral - kiri
No działo się działo.
Tylko jakoś pisąc mi się nie chce za bardzo. Powymieniam więc, pododaje zdjęcia, a potem może dodam cos patetcznego? :P
9 października odbył się drugi koncert KOKII w Polsce. Nie było to aż
tak wielkie przezycie jak rok temu, aczkiolwiek było dość ogromne. Łzy
się znów polały, usmiechy gościły na twarzach, muzyka zagościła w
sercach.
Tym razem miałam okazję pobyć z Futurem dłużej. Były puszne babeczki, ukryte pianino oraz cała polekcja starych aparatów.
Zdjęcia z koncertu są tutaj :P Chamska reklama strony :P
Ptem nastąpił okres względnego spokoju, by ten weekend załatwił mi sporą dawkę zabawy.
Piątek - Herkules Show, gdzie na zlecenie mamy Chester dane było nam
robić zdjęcia, zarówno na próbie generalnej jak i na samym show. Ogień,
akrobacje, kaskaderzy, tańce i niesamowici drumiarze! Dziękujemy za
możliwość uczestnictwa w tym wszystkim :)
Zdjęcia z próby, bez ognia. Bo jakoś tak może następnym razem wrzucę z show coś :P
A w sobotę i niedzieję JAPANicon. Konwent taki no jak wszystkie. Wzloty
i upadki, ludzie się bawili, niektórzy narzekali itd. Co tu dużo mówić.
Ja napewno zapamiętam fazy wieczorne w studiu. Dziękuję wam garstko
znajomych za dotrzymanie nam towarzystwa :)
Filozofowanie:
Ostatnio się zastanawiam dużo jak to było kiedyś a jak jest dziś. Jak
na żłość dziś akurat zapomniałam co miałam wczortaj napisać, więc
będzie drobna improwizacja.
Zastanawia mnie czemu tak strasznie potrzebujemy wiedzieć o wszystkich
wszystkiego? Siedzimy godzinami na facebookach, blogach, śledzimy
progresy cosplayowe na forach, postępy artystyczne na deviantartach.
Czy to pomaga nam zawęzić stosunki z przyjaciółmi? Po JAPANiconie
doszłam do wniosku, że im mniej wiesz o aktualnych poczynaniah
przyjaciół tym więcej masz potem z nimi tematów do rozmów, więcej
ciekawych rzeczy jesteś w stanie im przekazać, zakoczyć pewnymi
faktami, planami. Osobićsie o wiele lepiej się dogadują z Had czy Mary,
Kairi ktore są daleko [KR/WaWa] bo nie śledzę każdego ich kroku, a i
one nie zdradzają wszystkiego na blogach czy facebooku. Po prostu są,
czasem coś napiszą. A kiedy się spotkamy po prostu się fajnie gada,
zwierza, żartuje. Kiedy spotykam się czasem zludzmi, których mam pod
ręką i śledzę ich każdy wpis w internecie siadamy i za bardzo nie mamy
o czym gadać. Znaczy no jest, ale jakoś tak dziwnie to brzmi, jakby
wymuszone to było. i ponawiamy w sumie to co już wiemy, bo za dużo o
sobie wiemy.
Pamiętam czasy bez komputera, kiedy to spotykałam się ze znajomymi raz
w tygodniu na podwórku, czy śzliśmy do parku, na basen. Po tygodniu
rozłaki było wesoło, bo każdy miał sobie coś nowego o sovbie do
przekazania.
Teraz jak wchodze na facebooka widzę, że XX znów narzeka, YY znów
pragnie hugów, ZZ znów planuje jakiś cosplay i wrzuca każdy
nadrobniejszy szczegół swojej pracy, przez co oglądając strój na zywo
nie ma miłego zaskoczenia, jak to wszystko pięknie wygląda.
Rozwój portali społecznościowych zrobił z nas eksibicjonistów. Rozebral
nas z zaskawiania znaomych aktualnymi wydarzeniami naszego życia.
A wszystko przez K.'a. Na sesji plenerowej z Mary i Wata piowiedział,
że robi zdjęcia Mary, bo wyglada ślicznie i chciałby by były to zdjęcia
intymne, dla niego.
Może nie warto dzielić się swoją intymnością? Zostawmy an sobie kawałek
szmaty. Bo to co gołe jest nieciekawe, to co ubrane jest tajemnicze i
ciekawe.
Ja spróbuję tak. Kto wie. Może będzie mi jeszcze milej spotykać znajomków :P
(0) skomentuj
. . : . : . .
2010-09-30
Słucha teraz: Chiaki Ishikawa - Gyakkou
Mamy 30 września.
Mija właśnie miesiąc odkąd się wyprowadziłam z domku. Może z tej okazji napiszę tu kilka moich spostrzeżen?
- Potrafię gotować jako tako. Jeszcze nic nie przypaliłam, nie zepsułam. Ale mięsa nadal boję się tykać.
- Nie przeszkadza mi niczyje chrapanie nawet prosto do ucha :P
- Nadal nie potrafię poradzić sobie z bałaganiarstwem moim namiętnym. Ciuchy dalej rozrzucam po pokoju. Chyba dlatego siedze głównie w pokoju wspólnym - głupio mi zostawić w nim bajzer.
- Polubiłam kapiele z bąbelkami XD
- Nie lubię jak się z góry zakłada, że coś jest oczywiste, że coś potrafi zrobić "każdy". Ja nie potrafię wszystkigo i nie lubię jak się wzdycha, gdy to oznajmiam.
- Podróże autobusem do/z roboty są nużące..... BARDZO! Już zdarzyło mi sie przespać moj przystanek :P
- Mimo, że w okolicy jest dużo pól i lasków nie mam czasu się po nich przechadzać. To boli....
- Janowska Biedronka jest jakaś wybrakowana.... >>" I nigdzie nie mają wykałaczek ><"
Ogólnie rzecz iorąc mieszka sie spokojnie :) Nie było jeszcze kłótki, psztyczek ani nic takiego. Czasem mi przeszkadza, że wszędzie są okna pootwierane [teraz już coraz rzadziej]. Ale to chyba jedyna taka uwaga...... Rachunkiw yszły takie, jak przewidywalismy. Więc jest nieźle. Jeszcze musimy tylko troche ograniczyć wydartki na jedzenie, ale na to potrzebny jest plan :)
Nie wiem co zrobić z cosplayem na Niucon2. Troche drogo mnie wyjdzie, a Sakuracon i tak nie wyjdzie z takim impetem, jaki był przewidywany. Zastanawiam się czy nie zrobić innej - prostrzej sakury. Ale wtedy zamowienie amsowe koralikow nie dojdzie do skutku na czym bardzo straci Tsu i Kairi v.v Dylematy są złe! Poczekam do końca tygodnia i podejmę decyzję. chyba w sobotę wceśnie wstanę....
(2) skomentuj
. . : . : . .
2010-09-12
Słucha teraz: BoA - Hurricane Venus
Już serio zaczynam wątpić, że pojade kiedyś gdzieś poza Polskę...
Wyobraźcie sobie jak to może być , gdy taka skołatana dusa jak ja pragnąca przygód i wręcz uwielbiająca obserwować piękny świat nie może nigdzie prawie pojechać? Oglądam sobie obrazki na necie i myślę, że zostaje mi tylko net. Naprawdę zacznam wto wierzyć.
Gdzie ja byłam poza granicą? Co zwiedziłam? Jakich ludzi spoykałam na swojej drodze.
POLSKA!
Kiedy tylo słyszę, że ktoś tam pojechał na Karaiby, do Francji, Włoch, Norwegii, zwiedza właśnie w tej chwili Tokio......
Miałam jechać do Japonii 2 lata temu. Nie dałam rady finansowo - przyjaciele pojechali beze mnie.
Miałam jechać do Pragi na Sylwestra.... Cóż..... Nawet nie wybralismy noclegowni....
Miałam jechać do doliny Pięciu Stawów [wiem, Polska, ale daleka :P] - nie było czasu ani pieniędzy.
Miałam jechać z Bahamutem na Sycylie do jego matki - odwołane.
Teraz jak stoi przede mną możliwość wyjazdu do Londynu nie za bardzo wiem czy mnie stać na to. Poza tym - głupia jestem - wolałabym jechać z Bahamutem. A na 2 osoby napewno nas nie stać... Jakoś propozycje Mateusza, że pojedziemy "kiedyś" i "może" nas Haiko przenocuje... Za dużo "kiedyś" i "może na tę chwilę....
Teraz Cho zachęca nas na wyjazd do Pragi na wiosnę. Naprade z głebi serca wychodzi mi mocno zakotwiczona myśl: "To się nie uda"... Porażka za porażką zniechęca. Zamknę się w brudnej Łodzi. Zgniję razem z nią. Po co mi świat - mam obrazki.
(2) skomentuj
. . : . : . .
2010-09-11
Słucha teraz: KOKIA - For little tail ~once~
(2) skomentuj
. . : . : . .